Producent i dystrybutor schodów poszukuje partnerów w Polsce i poza granicami kraju.

Firma STAiRS Center prowadzi sprzedaż schodów zarówno produkcji własnej, jak i innych polskich producentów. Importuje także schody z Włoch oraz Czech. Klienci indywidualni i komercyjni mogą zamówić schody wewnętrzne oraz zewnętrzne, wykonane z drewna, stali, kamienia i szkła. Zakres cenowy sprzedawanych wyrobów waha się od 2 do 200 tys. zł.

Firma nie prowadzi placówek własnych, wszystkie istniejące oddziały funkcjonują na podstawie umów franczyzowych. Obecnie działa ich blisko 20, zaś docelowo sieć ma zrzeszać 30 punktów. Najbliższe otwarcia będą miały miejsce m.in. w Cieszynie, Częstochowie oraz Płocku. Firma dalej poszukuje dystrybutorów, szczególnie z województw: lubelskiego i podlaskiego.

– Dużo zapytań dotyczących współpracy trafia do nas z Niemiec – mówi Marcin Pieczonka, dyrektor zarządzający STAiRS Center. – Mam nadzieję, że uda nam się w tym roku wystartować z pierwszymi oddziałami za granicą, gdzie obserwujemy dość duże zainteresowanie naszym konceptem. Myślę, że uruchomienie pierwszego oddziału w Niemczech i we Francji jest już tylko kwestią czasu.

Inwestycja, jaką trzeba ponieść, uruchamiając oddział STAiRS Center, jest mocno związana z powierzchnią adaptowaną na salon sprzedaży. Podejmując współpracę na zasadzie partnerskiej, inwestycja może wynieść od 5 do 10 tys. zł. Przy uruchamianiu oddziału autoryzowanego pod szyldem sieci * koszt uruchomienia może wahać się od 6 do 20 tys. zł. Zwrot tej inwestycji może nastąpić już w trzecim miesiącu działalności.

Lokalizacja salonu w tej branży nie jest najistotniejsza. Większość spotkań z klientem odbywa się na miejscu budowy. Placówka powinna mieć 30-60 m2 i nie musi stanowić własności franczyzobiorcy. Franczyzodawca zapewnia dodatkowo regularne szkolenia oraz wsparcie techniczne w każdym okresie działalności. Na pomoc można liczyć także na etapie budowy ekspozycji towarowych, aranżacji salonów sprzedaży oraz podczas projektowania i kalkulacji nietypowych realizacji.

– Spadek sprzedaży mieszkań i domów odczuli nie tylko deweloperzy, ale również cały sektor budowlano-wykończeniowy – dodaje Marcin Pieczonka. – Mniejsza liczba zleceń spowodowała spadki cen, co niewątpliwie jest korzystnym zjawiskiem dla klientów w ujęciu ekonomicznym, ale jednocześnie pojawił się spadek jakości produktów wielu wytwórców, którzy zmuszeni byli wprowadzać duże oszczędności w swoich zakładach.

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Majsterkowicz

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Oferta od A do Z – większa oferta sklepu z artykułami dla domu – Jęta

Jęta postawiła na dodatkowe usługi, takie jak projektowanie łazienek i obsługa posprzedażo…