Automatyczne nagrania

Niektóre drony z aparatami mają zapewnić fascynujące nagrania nawet niewprawnym pilotom – dzięki automatycznym trybom lotu. I tak Yuneec Breeze (ok. 500 euro) jest sprzedawany jako dron do selfie. W otwartej przestrzeni ustawiacie drona w odległości czterech metrów od miejsca, gdzie staniecie (z kamerą tam skierowaną), i za pomocą przycisku do startowania podnosicie go w powietrze. Posługując się suwakami w aplikacji sterującej, określacie pożądaną wysokość, dystans i ustawienie kamery, a potem robicie zdjęcia lub kręcicie film. Za pomocą funkcji orbitowania dron Breeze okrąża centralny punkt ze skierowaną nań kamerą, co np. na szczycie góry ma zaowocować imponującymi kadrami. W naszych testach dron trzymał się punktu centralnego z umiarkowaną dokładnością. Warto jeszcze wspomnieć o trybie follow–me, w którym dron podąża za pilotem (albo poruszającym się obiektem). Funkcja ta bazuje na rozpoznawaniu obrazu i aż do szybkości rzędu 15-20 km/h działa całkiem dobrze.

Drony
Drony

Również DJI Phantom 4 ma tę funkcję – tu jednak do śledzenia obiektu wykorzystuje się technologię rozpoznawania obrazu Active Track. Zaznaczacie obiekt, np. osobę lub pojazd, dotknięciem w aplikacji i najlepiej jeden raz okrążcie go w trybie ręcznym. Wtedy Phantom 4 będzie utrzymywał kamerę skierowaną na obiekt i za nim podążał.

W trybie określonym przez DJI jako Follow Me dron ma cały czas śledzić pozycję GPS pilota, co jednak w naszych testach w ogóle się nie udało – Phantom po prostu się zatrzymał.

Czytaj dalej: https://elliegoulding.pl/drony-marzenie-o-lataniu-cz-5/

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Technologia

1 Komentarz

  1. […] Drony – Marzenie o lataniu cz.4 […]

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Detektoryści, czyli współcześni poszukiwacze skarbów.

Ruch poszukiwaczy zmienia się i dostosowuje do nowych przepisów prawnych regulujących kwes…